Zgłoś nadużycie

  • avatar
    marti902, 15 sierpnia 2012, 15:33

    Ja pomysł uważam za dobry. Coraz więcej mówi się o tatuażach medycznych - cukrzyca, grupy krwi, uczulenia... oczywiście podstawą powinno być inne powiadomienie w formie karty np. z oznaczoną grupą krwi. Ja taką dostałam w Centrum Krwiodawstwa. Myślę że w sytuacji gdy leżymy uszkodzeni w karetce, a ratownicy nie mają zielonego pojęcia o naszych innych dolegliwościach, uczuleniach lub też grupie krwi, z pewnością zasugerowali by się takim tatuażem... w końcu gdy liczy się czas, lepiej chyba pomóc za wszelką cenę, opierając się o dostępne wskazówki, niż bezsilnie czekać. Dlatego też, jeśli już mamy tatuować grupę to niech będzie ona nasza, a nie naszego dziecka, mamy, taty czy kogokolwiek innego, bo z czymś takim też się spotkałam. Świadomość powoli wzrasta, tak jak się to dzieje np. ze znakiem nieskończoności - międzynarodowym symbolem dawców.